Aktualności

Kolejne badania dają nadzieję osobom po urazie rdzenia kręgowego.

Urazy rdzenia kręgowego to jedne z najtrudniejszych do zrozumienia uszkodzeń ludzkiego ciała. Do dziś nie istnieje skuteczna metoda ich leczenia. Niemniej, naukowcy z całego świata nie poddają się w eksploracji układu nerwowego i zrozumieniu procesów w nim zachodzących. Odwrócenie skutków tego typu urazów mogłoby pomóc setkom tysięcy osób na świecie.

Pozytywny promyk nadziei dociera do nas od naukowców z Szanghaju, którzy z powodzeniem wykorzystali nanobiomateriał LDH (warstwowy podwójny wodorotlenek) i zahamowali środowisko zapalne otaczające uraz rdzenia kręgowego u myszy. Pozwoliło to przyspieszyć regenerację neuronów i odbudowę obwodu nerwowego w kręgosłupie. Dodatkowo wyniki tego badania, które ukazały się w czasopiśmie Amerykańskiego Towarzystwa Chemicznego ACS Nano 2 lutego br., powinny pomóc w stworzeniu kompleksowego, możliwego do zastosowania klinicznie u ludzi sposobu łagodzenia skutków urazów rdzenia kręgowego.

Zrozumieć istotę urazu rdzenia kręgowego

Podczas urazów rdzenia dochodzi do uszkodzenia włókien nerwowych. Wokół urazu tworzy się mikro środowisko zapalne, które utrudnia regenerację neuronów i aksonów. Naukowcy starają się ograniczyć tę agresywną odpowiedź immunologiczną w miejscu urazu, aby zapewnić neuronalnym komórkom macierzystym regenerację neuronów.

Opublikowane badanie ukazuje jak specjalnie dobrane nanokompozyty mogą zahamować reakcję immunologiczną w miejscu uszkodzenia rdzenia. Naukowcy z Uniwersytetu w Tongji wyselekcjonowali nanowarstwowy podwójny wodorotlenek (LDH) istotny z punktu widzenia urazów rdzenia kręgowego. Charakteryzuje się on dobrą biokompatybilnością (zdolność do uniknięcia odrzucenia przez organizm), bezpieczną biodegradacją (rozpad i usuwanie cząsteczek po zastosowaniu) oraz doskonałą zdolnością przeciwzapalną. LDH dotychczas był wykorzystywany terapii przeciwnowotworowej.

„Te właściwości sprawiły, że LDH jest naprawdę obiecującym kandydatem do stworzenia bardziej korzystnego mikrośrodowiska dla regeneracji po urazie rdzenia kręgowego.” – mówi Rongrong Zhu z Wydziału Ortopedii Szpitala Tongji, pierwszy autor badania.

Po przeszczepieniu LDH do miejsca urazu u myszy naukowcy stwierdzili, że nanobiomateriał znacznie przyspieszył migrację neuronalnych komórek macierzystych, różnicowanie neuronów, aktywację kanałów pobudzenia neuronów i indukcję potencjału czynnościowego (impulsu nerwowego).

Badane myszy wykazały znaczną poprawę zachowania lokomocyjnego w porównaniu z grupą kontrolną myszy. Naukowcy przetestowali także połączenie LDH z białkiem pobudzającym wzrost neuronów (Neurotrofiną-3, NT3). Badane myszy pokazały jeszcze lepsze efekty regeneracji rdzenia. Połączenie LDH z NT3 to mieszanka zapewniająca środowisko i stymulację do wzrostu neuronów.

Najważniejszym z efektów prezentowanego badania jest zrozumienie jak ta regeneracyjna ”mieszanka” oddziałuje na miejsce uszkodzenia, redukując stan zapalny. Teraz badacze chcą się skupić na dalszym ulepszaniu terapii. Ich celem jest stworzenie systemu leczenia urazów rdzenia, który mógłby być stosowany na ludziach.

Efekty badań naukowców, nie powalają nam tracić nadziei na wypracowanie metody, która może nie uleczy osób, które doznały już uszkodzenia rdzenia, ale na pewno pozwoli ograniczyć w dużym stopniu występowanie negatywnych efektów urazu rdzenia w przyszłości. Nawet zmniejszenie wpływu urazu na organizm zwiększy możliwe efekty rehabilitacji w odzyskiwaniu sprawności fizycznej wśród osób, które doznają tego typu urazów w przyszłości

Prawa do zdjęcia: Liming Cheng, Rongrong Zhu, Oddział Ordtopedii, Szpital uniwersytetu w Tongji.

Artykuł powstał na bazie publikacji Uniwersyteu w Tongji w Eurekaalert https://www.eurekalert.org/pub_releases/2021-03/doot-nbn032221.php

#6 Elektrostymulator

autor: Marcin Sowik

Aby mięśnie w organizmie działały, potrzebują odpowiednich sygnałów oraz napięcia elektrycznego. Nasze ciało to skomplikowana inżynieria automatyczna, która wysyła miliardy sygnałów sterujących oddechem, mięśniami, czynnościami fizjologicznymi, i nie tylko.

Gdy jesteśmy sparaliżowani sygnał z naszego mózgu nie dociera do odpowiednich grup mięśniowy i nerwów, w wyniku czego tracimy nad nimi sterowanie. To tak jakbyśmy mieli samochód bez akumulatora. Niby wszystko jest, ale nie działa.

Sparaliżowane mięśnie i nerwy w bardzo szybkim czasie ulegają degradacji. Dlatego używanie elektrostymulatora może nam pomoc przeciwdziałać ich zanikaniu, a w niektórych przypadkach zbudować na nowo masę mięśniową.

Używanie elektrostymulatora w przypadku osób z zaburzeniami czucia musi być na pewno skonsultowane z lekarzem specjalistą, który poinformuje nas czy możemy używać takiego urządzenia i jak je odpowiednio zaprogramować. Swój stymulator zakupiłem po konsultacji z profesorem Juliuszem Huberem ze szpitala im.W. Degi w Poznaniu. Profesor zbadał moje przewodzenie nerwowe oraz zaproponował odpowiednie ustawienia. Oczywiście trzeba pamiętać o przylepieniu elektrod w odpowiednim miejscu na nogach. I Panowie: depilacja jest niestety wskazana.

#5 Rotor

autor: Marcin Sowik

Osoba poruszające się na wózku, musi pamiętać o zachowaniu ruchomości stawów. Aby odpowiednio „smarować” stawy w nogach można stosować różne ćwiczenia, korzystać z dobroci ćwiczeń biernych wykonywanych przez fizjoterapeutę itp.

Dodatkowym wsparciem mechanicznym, jest rotor. To urządzenie, to nic innego niż rower stacjonarny dla osób niepełnosprawnych.

Różnica między tradycyjnymi rowerami a rotorami jest taka, ze siedzimy na własnym wózku a nie siodełku. Podczas działania urządzenia specjalny silnik oraz czujniki wspierają lub wykonują za nas ruch pedałowania.

Osobiście staram się codziennie spędzić 30 minut na rotorze, aby odpowiednio rozruszać nogi. Rotor, którego używam wykrywa napięcie spastyczne i reguluje częstotliwość oraz kierunek ruchu, gdy spastyka bierze górę.
Na rynku dostępna jest także opcja z dodatkowymi rączkami i silnikiem do kręcenia rękoma.

#4 Letory

autor: Marcin Sowik

Letory to rozwiązanie stworzone przez zespół medyczny w szpitalu STOCER w Konstancinie. Są to specjalne ortezy umożliwiające rehabilitację, pionizację oraz poruszanie się na krótkich dystansach osobom z paraliżem kończyn dolnych. Na zdjęciu widzicie podłużne pręty usztywniające nogi wraz z mocowaniem stóp, stawów kolanowych oraz uda.

Dzięki temu rozwiązaniu, możemy znów stanąć na własnych nogach, co poprawia utrzymanie odpowiedniego stymulowania stawów oraz przeciwdziała odwapnieniu kości.

Dla mnie osobiście to rozwiązaniu dzięki któremu mogę znów stanąć na własnych nogach i spojrzeć na świat z wyższej perspektywy. Skórzane zapięcia pozwalają na dopasowanie do różnych grubości nóg, a regulowane pręty dostosują się do długości nóg. Ja, przy wzroście 190cm, musiałem mieć przy zamówieniu nieco wydłużone pręty.

Letory są przepisywane na zlecenie medyczne. Po obmiarze nóg, technik w szpitalu STOCER, wykonuje dla nas letory. Po kilku tygodniach odbieramy nasze usztywniacze nóg.

#2 Frontwheel

(materiał ze strony sunrise medical)

autor: Marcin Sowik

Frontwheel to piąte koło do wózka inwalidzkiego. Nie jest to jednak przysłowiowe piąte koło u wozu 🙂 .

W tym przypadku to rozwiązanie, które pozwala pokonywać kolejne bariery w poruszaniu się. Frontwheel montujemy z przodu wózka inwalidzkiego. Gdy zatrzaśniemy mocowanie, unoszą się dwa małe przednie kółka wózka inwalidzkiego i możemy jeździć po trawie, bruku, żwirze i innych nierównościach.

Ten kto próbował pokonać średniowieczne brukowane ulice na starówce Warszawy, ten wie, że takie piąte koło to zbawienie dla naszej mobilności.

Na rynku dostępnych jest kilka rozwiązań, np.: Freewheel, Eway oraz od 2019 Frontwheel. Dlaczego wybrałem akurat Frontwheela?

Przede wszystkim zależało mi na rozmiarach tego gadżetu. Zabieram go w podróże samolotem i jego wielkość jest tu duża zaletą. Dodatkowo ma trzypunktowe mocowanie, co znacznie wzmacnia jego sztywność. Szybko się go montuje i demontuje. Zaletą jest też fakt, że utrzymuje przednie kółka uniesione nad podłożem nawet podczas jazdy wózkiem do tyłu. Nie wiem czy jest to aż tak potrzebna funkcjonalność. Przecież ilu z nas jeździ wózkiem na wstecznym? 🙂

Oczywiście rozwiązanie posiada wiele regulacji pozwalające na montaż do różnych typów wózków aktywnych.

 

#1 RGH (Ręczny gaz hamulec)

autor: Marcin Sowik

Każda z osób z ograniczeniami ruchowymi wie, ważne dla nas, „wózkowiczów”, jest poruszanie się. Gdy przychodzi nam zmierzyć się z ograniczeniami własnego ciała, wynalazek jakim jest samochód okazuje się zbawienny. Niemniej, żaden z nich od nowości nie produkowany jest z przeznaczeniem dla osób niepełnosprawnych. Często ludzie zadają mi pytanie, jak to możliwe ze będąc sparaliżowany od pasa w dół sam poruszam się autem.

Z pomocą przychodzą nam różne możliwością dostosowania aut.. Jednym z nich tzw. RGH, czyli dodatkowa dźwignia mocowana do pedałów gazu i hamulca. Warunkiem korzystania z niej jest automatyczna skrzynia biegów.

Dźwignia Gaz Hamulec

Od roku używam manualnego rozwiązania, polskiego producenta, firmy ASDON z Czosnowa. Rozwiązanie to jest proste w obsłudze oraz posiada odpowiednie certyfikaty dopuszczające je do ruchu drogowego. Do sterowania gazem i hamulcem używamy prawej ręki. Pchając drążek do przodu, hamujemy autem. Aby przyspieszyć naciskamy na „klamkę” gazu. Od 2018 roku firma ASDON oferuje także zintegrowane przyciski sterowania migaczami w dźwigni. Korzystam właśnie z tej wersji i jest ona bardzo przydatna, szczególnie na rondach.

Dodatkowo na drążku umieszczone są dwa srebrne przyciski. Jeden – do blokady hamulca, gdy chcemy zmienić przełożenie w skrzyni biegów. Drugi to blokada gazu, taki prowizoryczny tempomat. Rzadko z niego korzystam, ponieważ auto, którego używam ma wbudowany seryjnie tempomat i nie chce dublować funkcjonalności.

Cały system spisuje się bardzo dobrze. Fajnie, że mamy w Polsce takich inżynierów, którzy myślą o rozwiązaniach ułatwiających nam życie.

Przyciski sterowania migaczami (zielone)

Sparaliżowany mężczyzna pobił światowy rekord w ukończeniu maratonu w egzoszkielecie.

Podczas maratonu w Charleston, Adam Gorlitsky z Karoliny Południowej, pobił światowy rekord w ukończeniu maratonu w egzoszkielecie. Przebycie 40 kilometrowego dystansu zajęło mu 33 godziny 50 minut i 23 sekundy.

Poprzedni rekord należał do Brytyjczyka, Simona Kindleyside’a, który ukończył w 2018 roku Londyński Maraton w 36 godzin i 46 minut. Wyczyn ten został wpisany do Księgi rekordów Guinness’a.

Wyczyn Adama Grolitskiego czeka jeszcze na dopisanie do oficjalnych rekordów Guiness’a.

Maraton w 2020 w Charleston był drugim podejściem Adama. W 2019 nie udało mu się ukończyć maratonu w Los Angeles. Aby osiągnąć swój cel z tak znakomitym wynikiem, Adam przygotowywał się ponad rok.

Przekraczając linię mety, Adam był wycieńczony ale szczęśliwy.

„Nie udałoby mi się osiągnąć tego wyczynu, gdyby nie wsparcie mojej drużyny oraz lokalnych mieszkańców, którzy kibicowali mi na trasie.” powiedział Adam Gorlitsky.

W grudniu 2005 roku Gorlitsky uczestniczył w wypadku samochodowym, podczas którego uszkodził rdzeń kręgowy i został sparaliżowany.  Nie poddał się jednak i walczył o swoje marzenia. Założył organizację I GOT LEGS, która wspiera uczestnictwo osób sparaliżowanych w  biegach i maratonach z wykorzystaniem egzoszkieletów.

Przykład Adama to jedna z wielu historii pokazujących, że pomimo niepełnosprawności można realizować nawet największe marzenia.

Link: https://edition.cnn.com/2020/01/12/us/paralyzed-man-charleston-marathon-record-trnd/index.html

Kreatywne warsztaty Magnos Somnia dla dzieci

W lutym br. w ramach warsztatów Young Business członek naszej fundacyjnej społeczności – Marcin Sowik, który na co dzień porusza się na wózku inwalidzkim, poprowadził kreatywne warsztaty dla dzieci oraz podzielił się swoimi doświadczeniami dot. pokonywania barier i realizowania marzeń jako osoba niepełnosprawna. Spotkanie zorganizowano w Przestrzeń from Facebook, w warszawskiej siedzibie tego portalu.

Warsztaty odbyły się w ramach inicjatywy „Świetlice Pasji” – edukacyjno-społecznościowego projektu mającego na celu zachęcenie dzieci w wieku 8-16 lat do rozwijania swoich talentów, odnajdywania mocnych stron i podążania za marzeniami. Idea projektu opiera się o warsztaty i spotkania z wyjątkowymi prowadzącymi, którzy są nie tylko profesjonalistami, ale też praktykami, a przede wszystkim pasjonatami!

Bardzo dziękujemy organizatorom za zaproszenie nas do udziału w tym wydarzeniu a uczestnikom za moc pozytywnej energii i oceany kreatywności pobudzone podczas warsztatów!

https://www.swietlicepasji.pl/

Paczka od Św. Mikołaja 2018

Z końcem 2018 roku zespół Fundacji w ramach akcji świątecznej przygotowuje paczki żywnościowe dla potrzebujących – osób niepełnosprawnych ruchowo w trudnej sytuacji materialnej z różnych miejsc w Polsce. Zbiórkę darów będziemy prowadzić do 17 grudnia. 
Zapraszamy zainteresowane osoby lub firmy do włączenia się do akcji pod adresem biuro@magnossomnia.pl